grzeczna dziewczynka okiem psychologa i mamy

Grzeczna

Grzeczna dziewczynka okiem psychologa i mamy

Fabuła

Mała Lusia to dziewczynka idealna – cichutka jak biała kreda i cienki papier, wszystko robi dobrze, pięknie się uśmiecha, odpowiada pytania, ślicznie rysuje, pisze i czyta. Wszystko u Lusi jest jak należy – nie za krótkie, nie za długie, czyste nigdy brudne, ciche nigdy głośne, ładne nigdy brzydkie, równe nigdy krzywe. Skarb mamusi i słoneczko tatusia. Grzeczna, pilna, cichutka. Tak cichutka, że aż pewnego dnia zniknęła i nikt nie mógł jej zobaczyć ani usłyszeć. Ona tam była i czekała z podniesioną rączką, aż ktoś ją zapyta, bo przecież sama nigdy nie odzywa się niepytana. Ale nikt jej nie widział, nikt jej nie słyszał, była za cicha. Aż w końcu wtopiła się w ścianę i zniknęła… Co się potem stało z Lusią??

Estetyka

Książka zilustrowana przez męża pisarki – Sveina Nyhusa. Obrazki są rysowane delikatną kreską, jednak mają mocny wydźwięk i przekaz. Niektóre ilustracje mogą nawet przerażać dzieci. Są symboliczne, ale bardzo wyraziste. Dość oszczędny tekst, pisany prostym i obrazowym językiem – doskonale się czyta. Książka nie jest przegadana, a doskonale porusza wyobraźnię. Całość tworzy bardzo ładne wydanie.

Okiem psychologa

Norweska pisarka i poetka Gro Dahle, z wykształcenia psycholog, porusza bardzo ważny problem społeczny, dotyczący głównie dziewczynek. Problem grzeczności. Niby wszyscy chcemy, aby kobiety były dojrzałe, pewne siebie, wiedzące czego chcą i decydujące za siebie, ale od małych dziewczynek wymagamy by były grzeczne, ciche, spokojne i usłuchane.

Ja osobiście mam alergię na samo słowo „grzeczna” – i nie używam go wcale w stosunku do swoich dzieci. I dostaję dreszczy, kiedy słyszę, jak ktoś go używa. Bo co tak naprawdę zawiera w sobie słowo „grzeczna”?? To łagodne powiedzenie, żeby robić tak, jak chcą od nas inni, by się im przypodobać, by się nie wyróżniać, nie sprawiać kłopotu samą swoją obecnością. Być taką cichą, pilną i spokojną. Tylko do czego to prowadzi?? Do dorosłej samodzielności i wolności?? Napewno nie. Pomimo mojej postawy wobec „grzeczności”, nie jest jednak tak, że moje dzieci się z nią nie stykają, szczególnie przy spotkaniach z babcią, która to lubi, żeby dzieci były takie grzeczne. Ehhh…

Wrażenia

Książka zakupiona pewnie w równym stopniu dla dzieci, jak i dla dorosłych, dla małych i dużych dziewczynek. Spodobała się dzieciakom, choć w pewnym stopniu widzę, że smuci ich ta historia małej cichej Lusi. Rozmawiamy zawsze o tym, jak rozumieją ten przekaz o grzeczności i o tym, co się potem stało z Lusią. Rozumieją doskonale. Jest taka jedna scena w książce, do której Młoda chce wciąż wracać, najpierw ją przeraziła ta ilustracja, a zaraz potem chciała ją zobaczyć jeszcze raz, i jeszcze raz. To mocna scena, kiedy Lusia dostrzega, że tam w ścianie jest dużo więcej takich dziewczynek, jak ona…

„Grzeczna”, Gro Dahle, Svein Nyhus, EneDueRabe 2010