niczego się nie boję

Mikołajek – Niczego się nie boję

Niczego się nie boję !!

Mały Mikołajek uważa, że jest już wystarczająco duży, by robić pewne rzeczy po raz pierwszy, by być prawie jak dorosły, a przy tym, jak mówi – Niczego się nie boję!! Ale czy naprawdę? Na przykład, co się wydarzy, kiedy po raz pierwszy zostanie sam w domu? W tym czasie rodzice pójdą na spotkanie do sąsiadów, a do niego przyjdą jego ulubione koleżanki – Ludeczka i Jadwinia. Jak się zachowają, kiedy podczas zabawy w chowanego, pod łóżkiem znajdą pająka? Albo, kiedy w szkole nadejdzie czas szczepień? Czy Mikołajek zgłosi się jako pierwszy z kolegów, żeby pochwalić się odwagą i szybko mieć szczepienie za sobą? Czy też raczej będzie szukał sposobu na uniknięcie szczepienia? Albo, kiedy z klasą pojadą na zieloną szkołę i będą spać pod namiotami? Czy, kiedy Mikołajek i jego kumple wpadną na pomysł, aby nocą pójść na wiśnie, a po drodze usłyszą niepokojące hałasy i zobaczą zgarbioną postać, to wystarczy im odwagi?? O tym, przeczytacie już w książce.

Estetyka

Mały kwadratowy format książki doskonale nadaje się, by zabierać ją na przykład na wakacyjne wyjazdy, zmieści się w każdej torbie. Duża czcionka ułatwia czytanie. A kolorowe proste w formie obrazki, zachęcają do pilniejszego śledzenia przygód Mikołajka i jego kolegów.
Książka powstała na podstawie klasycznej serii o Mikołajku napisanej przez Rene Goscinnego i zilustrowanej przez Jean-Jaquesa Sempego, a wydanej już w latach 60-tych.

Okiem psychologa

Mikołajek to ciekawa postać dla dzieci. To chłopiec otwarty na przygody, z własnymi zdaniem i ciekawymi pomysłami. Dobrze się dogaduje z rodzicami, ale ma mnóstwo momentów, kiedy przeciwstawia się im, stawia na swoim, jest krnąbrny, choć nie zawsze dobrze na tym wychodzi. Odważnie wchodzi w nowe sytuacje, choć potem często się boi. I nic w tym złego, bo spotykanie się z własnym strachem i przeżywanie go, jest budujące dla dzieci. To dobra droga do samopoznania. Nie chodzi więc o to, by trzymać się zasady – Niczego się nie boję – tylko odważnie spotykać się ze swoim strachem.

O to właśnie chodzi w rozwoju człowieka – trzeba poszukiwać, próbować, sprawdzać się, by móc siebie określić – kim jestem, jakie są moje granice i czego chcę w życiu. Bez eksperymentowania, bez przeciwstawiania się woli rodziców, nie rozwiniemy własnego indywidualnego Ja. Będziemy wtedy tylko odzwierciedleniem wizji i oczekiwań rodziców i otoczenia, a nie własnym wyodrębnionym Ja.

Nie bójmy się więc przedstawiać dzieciom bohaterów takich wydawałoby się nie całkiem pozytywnych, albo takich buntujących się, czy rozrabiających. Wszystko zależy, jaki morał płynie z tych ich doświadczeń, czego się nauczyli i czego dowiedzieli o sobie. Kluczowe jest też to, jaki przekaz chcą w danym doświadczeniu zaznaczyć rodzice.

Pamiętajmy, że jeśli chcemy wychować dzieci na otwartych, odważnych, pewnych siebie i asertywnych dorosłych, to nie możemy wymagać od nich bycia posłusznymi, grzecznymi i cichymi dziećmi !!

Wrażenia

Mikołajek trafił do nas jako prezent, więc przyjęliśmy go pod nasz dach z ciekawością. Zabraliśmy go na wakacje nad morze, bo akurat wyjeżdżaliśmy, i jak to z emocjami tych pierwszych momentów bywa – już zawsze czytanie tych przygód będzie nam się kojarzyło z wakacjami nad morzem. Dokładnie pamiętam, jak i gdzie to było, i podczas czytania czuję ciepło słonecznych nadmorskich promieni 🙂 Ale do rzeczy – Mikołajek to nie taki ugrzeczniony i usłuchany chłopiec, jak więc można się domyślać – dzieciakom spodobał się od razu. A im więcej psocił, tym bardziej się podobał, a im bardziej się czegoś bał – tym bardziej oni bali się z nim. Fajnie, lekko się czyta, a każda z przygód Mikołajka jest pouczająca, więc warto ją przeżyć razem z nim. Ja już nie pamiętam, ile razy przeżywaliśmy te przygody… 🙂

„Mikołajek. Niczego się nie boję”, Emmanuelle Lepetit, Znak 2017

Tu kupicie książkę w dobrej cenie.