Moje roboty. Piżamorama

Moje roboty. Piżamorama

Jak to jest być konstruktorem robotów?? Wymyślać te stworzenia z odległych galaktyk, maszyny wszystko-mogące, albo i ziemskich mieszkańców przyszłości. Jak wyglądają, jak się poruszają, co mogą robić i jakie jest ich zadanie?? Czy mają oczy, ręce i nogi, jaki mają kształt?? To wszystko zależy od użytkownika tej książki. Od teraz możesz być takim konstruktorem robotów, który nie tylko je stworzy, ale też ożywi !!

Książka ma duży format i mocne, wyraźne rysunki. Ma też miejsce za samodzielne dorysowanie niektórych elementów ilustracji, co fajnie angażuje dzieci i włącza do tworzenia historii. Najważniejszym elementem tej książki, wyróżniającym ją na tle innych, jest jej interaktywność. Polega to na tym, że za pomocą dołączonej paskowanej folii możemy wprawiać niektóre postaci i elementy w ruch. Tak, tak – ruch !! A wszystko to za pomocą starej techniki animacji, zwanej ombro cinema, która za pomocą iluzji optycznej sprawia, że ilustracje ożywają. I nie trzeba do tego czarodziejskiej różdżki !!

Jako wielbiciele robotów i wszelkiej myśli przyszłości, nie mogliśmy sobie odmówić tej pozycji. Mamy ją juz od dość dawna, i nie wiem, dlaczego teraz dopiero ją opisuję. W każdym razie, przypadła nam do gustu od razu. Uwielbiamy takie kreatywne książki, w których większość treści tworzymy sami. To dla nas doskonała zabawa, kiedy wyobraźnia szybuje daleko ponad obrazek, który widzimy. Tu jeszcze dochodzi element samodzielnej animacji i odkrywania, który element się rusza, i co się dzieje, jak się poruszy. To naprawdę fascynujące, jak takie małe rzeczy, tak bardzo cieszą dzieci 🙂

Z serii Piżamorama jest jeszcze „Nowy Jork” i „Paryż”.

„Moje roboty” Piżamorama, Michael Leblond, Frederique Bertrand, Wytwórnia 2016