Wielka historia małej kreski

Wielka historia małej kreski

Co się może wydarzyć, kiedy spotkasz na swojej drodze małą kreskę?? Wiele. Możesz ją zostawić. Ale możesz też, tak jak bohater tej opowieści, wziąć ją do domu. Możesz ją odłożyć, schować, a możesz też dać jej możliwość poruszania się, i obserwować, co się będzie działo… A może wydarzyć się wiele, kiedy ta kreska urośnie i będzie żyć nowym życiem 🙂 Prosta, minimalistyczna, magiczna opowieść o kresce. Niby mało, ale jednak tak wiele. Niezwykłe pole do rozwijania dziecięcej wyobraźni. Po raz kolejny potwierdza się, że mniej znaczy więcej 🙂

Piękne wydanie książki w grubej sztywnej okładce. Ubrana wręcz w niespotykaną już dzisiaj okładkę, przywodzi na myśl stare wydania pierwszych czytanych książek. Na każdej stronie oszczędny rysunek, zarówno kreska, jak i kolor, i króciutki hasłowy wręcz, tekst. Całość sprawia wrażenie, jakby była notatnikiem, rysownikiem artysty. Cudowny pomysł !! W natłoku pstrokacizny na rynku książek dziecięcych, to perła, bardzo delikatna i spokojna perła 🙂

Moje maluchy ta kreska zaciekawiła od razu, wciągnęły się w jej historię i za każdym razem, kiedy o niej czytamy, słuchają z zapartym tchem, co się dalej wydarzy. Mnie książka zachwyciła, zarówno w kwestii opowieści, jak i samego wydania. Delikatna, minimalistyczna wręcz, czysta forma i przekaz. Baaardzo w moim stylu 🙂

Pamiętajcie, taką małą kreskę może spotkać każdy, wystarczy się uważnie rozglądać…

„Wielka historia małej kreski”, Serge Bloch, Zakamarki 2015