Grinch: Świąt nie będzie

Prezenty, prezenty, prezenty – przecież tylko na tym polegają Święta Bożego Narodzenia !! Tak myślą wszyscy w małym miasteczku Ktosiowo. Tylko mała dziewczynka Cindy Lou myśli sobie, że w tym świętowaniu przecież musi chodzić o coś więcej niż tylko dawanie prezentów, zaczyna drążyć temat i odkrywa…innego niż wszyscy, samotnego, zielonego Ktosia – Grincha 🙂 On Świąt nie lubi i postanawia je zepsuć wszystkim Ktosiom !! W tym roku Świąt nie będzie !! A dlaczego – obejrzyjcie film 🙂 Wszystko to dzieje się w małym płatku śniegu w miasteczku Ktosiowo… Czy może być bardziej magicznie… ??

Przesłanie filmu bardzo uniwersalne, jak najbardziej pasuje do Świąt Bożego Narodzenia, ale nie tylko. Jest tu bowiem mowa o inności, tolerancji, akceptacji oraz o tym, co w życiu najważniejsze – byciu razem 🙂 Dla mniejszych dzieci bajka może się wydawać trochę straszna, bo postać Grincha – genialnie grana przez Jima Carreya, jest mocna, wyraźna i trochę przerażająca. Dla starszych dzieci, to świetna lekcja tego, co ważne. A dla dorosłych – doskonałe przypomnienie, że prezentem nie odkupimy braku czasu czy uwagi, najważniejsze, to dać innym siebie !!

Pierwszy raz obejrzałam Grincha razem z mężem dłuuugo zanim pojawiły się na świecie nasze dzieci. I mimo ówczesnej niepochlebnej recenzji w gazecie, mi się bardzo spodobał. A ta recenzja tak mnie zbulwersowała, że nawet napisałam do gazety, do autorki recenzji, że zapewne nawet nie oglądała tego filmu, skoro tak daleko niezgodne z przesłaniem filmu wnioski wyciągnęła 🙂 W mojej rodzinie Grinch wszedł do kanonu filmów świątecznych – oglądamy go regularnie, co roku, teraz już z dziećmi, choć jeszcze trochę się boją tego zielonego Grincha, zawsze tuż przed Bożym Narodzeniem, żeby przypieczętować sobie w głowie, o co tak naprawdę chodzi w tych świętach… 🙂

„Grinch: Świąt nie będzie” reż.Ron Howard (2000)

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.