po co mi rodzeństwo

Po co mi rodzeństwo??

W pewnej zwyczajnej rodzinie dzieje się bardzo powszechna rzecz – bratu rodzi się młodsza siostra. Od momentu, kiedy rodzice ogłosili tę radosną nowinę, chłopiec na przemian to cieszy się, to zastanawia, jak ona może wyglądać. Kiedy siostra przychodzi na świat, wszystko zaczyna się zmieniać. Chłopiec nie jest już tylko sobą, ale też bratem. A raczej zaczynam się nim stawać. Powoli odkrywa blaski i cienie rodzeństwa, i przeżywa nieznane dotąd emocje. Potrzebuje mądrego przewodnictwa rodziców w tej nowej sytuacji, ale także własnego doświadczenia.
“Mama powiedziała mi, że w sercach rodziców nigdy nie zabraknie miejsca. Bo są wielkie jak niebo”.

Estetyka

To kolejna książka niezawodnego francuskiego teamu. Po Miłości, która opowiada o pojawieniu się dziecka na świecie, Moja młodsza siostra, wprowadza w temat powiększenia rodziny o kolejnego członka. Świetnie napisana, krótkim zwięzłym stylem – lubię taki, bo jest nieprzegadany, nie daje gotowych rozwiązań, a dużo przestrzeni do własnych przemyśleń. Ilustracje są charakterystyczne – kolorowe, ale nie pstrokate, wyraźne, ale oszczędne.

Okiem psychologa

W życiu wielu dzieci dzieje się tak, że w pewnym momencie pojawia się rodzeństwo. Niesie to z sobą wiele nieznanych dotąd uczuć, zarówno dla samego dziecka, jak i dla rodziców. Początkowo, większość z tych uczuć to ciepłe, pozytywne emocje. Jest radość, wyczekiwanie, radosne obmyślanie przyszłości, jak to będzie, jak już będzie, a po narodzinach kolejnego malucha pojawia się ciekawość i odkrywanie nowego. Dziecko, któremu rodzi się rodzeństwo przeżywa wielkie natężenie emocji, z którymi nie bardzo wie, jak sobie poradzić. A w miarę wzrastania młodszego dziecka, te emocje nabierają jeszcze na sile i nie zawsze są czytelne. No bo siostra lub brat, na którego przyjście tak się cieszyli, wyobrażając sobie, że nowy mały członek rodziny będzie świetną zabawką, małą lalką do zabawy, nagle okazuje się być kimś innym. Póki jest bardzo mały, to nie można się z nim bawić, bo tylko śpi i je. Dodatkowo, bardzo absorbuje rodziców, którzy do tej pory mieli czas tylko dla niego, a teraz tego czasu i uwagi jest już dużo mniej. I trudno małemu dziecku zrozumieć, dlaczego nie ma już rodziców na wyłączność. Z czasem, kiedy dzieci rosną, tych możliwość wspólnej aktywności jest coraz więcej, ale pojawiają się też konflikty między rodzeństwem.

Książka Moja młodsza siostra doskonale nadaje się na ten pierwszy moment, kiedy w życiu dziecka pojawia się rodzeństwo. Pomaga delikatnie wprowadzić nowego członka rodziny i podpowiada, jak można się uporać z trudnymi emocjami zazdrości i poczucia odrzucenia. Jest też przykładem, jak relacja rodzeństwa rozwija się na przestrzeni lat, i co oboje sobie wzajemnie dają.
“Kiedy moja siostrzyczka trochę boi się ciemności, zawsze może do mnie przyjść i się przytulić. Razem nie boimy się już niczego”.

Wrażenia

Kupiłam tę książkę w prezencie dla pewnej małej dziewczynki, której niedawno urodziła się siostra. Chciałam wspomóc ją w radzeniu sobie z emocjami, które się pojawiają i pojawiać będą. Ale zanim zapakowałam, dorwała ją moja córka i już nie chciała oddać !! No i trzeba było dokupić jeszcze jeden egzemplarz 😉 Teraz czytamy ją aż do znudzenia – najbardziej podoba im się, jak rodzice tłumaczą dziecku pojawienie się siostrzyczki i to jak ona dorasta, stając się siostrą. I dopytują, jak to było u nich, kiedy pojawił się młodszy brat.
“Fajne jest w takiej siostrzyczce, że powoli staje się siostrą”.
Ostrzegam jednak – książka grozi namawianiem przez dziecko na jeszcze jednego malucha w domu 😉

„Moja młodsza siostra”, Astrid Desbordes, Pauline Martin, Entliczek 2017

Tu kupicie książkę w dobrej cenie.

2 Odpowiedzi do “Moja młodsza siostra”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany.